Szacowany czas czytania: 8 minut
Eksperci: pielęgniarki i lekarze muszą zarabiać godnie, zamrożenie podwyżek nie jest rozwiązaniem
Eksperci XXI Forum Rynku Zdrowia podkreślali, że pytanie nie dotyczy już tego, czy reforma systemu ochrony zdrowia jest konieczna, ale jak i kiedy należy ją wdrożyć, aby system stał się bardziej efektywny i przyjazny dla pacjentów. Debatowano o zmianach w wynagrodzeniach pielęgniarek i lekarzy, przesunięcia nacisku z leczenia na profilaktykę, rozwoju cyfryzacji oraz zacieśnieniu współpracy między sektorem publicznym a prywatnym. Uczestnicy byli zgodni: transformacja polskiego systemu ochrony zdrowia jest nieuchronna i musi opierać się na współpracy wszystkich zainteresowanych stron.
Pielęgniarki i położne: różnice w wynagrodzeniach są nieakceptowalne
Pielęgniarki i położne uznają obecne różnice w wynagrodzeniach między poszczególnymi grupami zawodowymi za nieakceptowalne. W rozmowach o płacach strona rządowa często argumentuje, że wobec deficytu w budżecie NFZ musi wybierać między podwyżkami dla personelu medycznego a zapewnieniem dostępu do świadczeń zdrowotnych. Krystyna Ptok, Przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych przypomniała, że w 2021 roku pracodawcy wraz z dwoma centralami związkowymi zaproponowali podział środków NFZ: połowę przeznaczyć na wynagrodzenia, a drugą połowę na finansowanie leczenia.
Krystyna Ptok oceniła, że ustawa o wynagrodzeniach medyków w dużej mierze spełniła pokładane w niej nadzieje. Wskazała również, że od wejścia w życie przepisów płacowych nie dochodzi już do protestów, a liczba osób wykonujących zawody medyczne rośnie.
Zamrożenie podwyżek to zapowiedź protestów
Zamrożenie podwyżek na minimum dwa lata miałoby wygenerować oszczędności liczone w miliardach złotych. Przedstawiciele środowisk medycznych odrzucają jednak tę propozycję – podczas debaty padały zapowiedzi protestów i wyjścia niezadowolonych medyków na ulice. Krystyna Ptok podkreśliła, że zagwarantowanie minimalnych wynagrodzeń to nie tylko kwestia sprawiedliwości, ale także warunek stabilności systemu ochrony zdrowia. Ptok ostrzegła, że środowisko jest zdeterminowane i domaga się gwarancji dla płac minimalnych: „Nie można twierdzić, że zarobki są już godne. Mówimy o wynagrodzeniach minimalnych, a nie o luksusie. Pieniądze na podwyżki przewidziane w ustawie muszą zostać zabezpieczone” – powiedziała.
Ustawa o minimalnych wynagrodzeniach to gwarancja spokoju społecznego
Maria Ochman, przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność” dodała, że ustawa o minimalnych wynagrodzeniach stanowi dla rządzących gwarancję spokoju społecznego i nie powinna być postrzegana jako obciążenie: „Państwo musi zagwarantować środki na wynagrodzenia minimalne, w przeciwnym razie system się rozpadnie”. Jej zdaniem problemem nie jest sama ustawa, lecz sposób jej realizacji. Gdyby była wdrażana właściwie, podwyżki objęłyby wyłącznie pracowników zatrudnionych na etatach, a ich koszt byłby o połowę niższy – nie 18 miliardów złotych rocznie, lecz tylko 9 miliardów złotych.
Prezes NRL: lekarze i pielęgniarki powinni zarabiać godnie
Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, Łukasz Jankowski podkreślił, że lekarze i pielęgniarki powinni otrzymywać godne i wysokie wynagrodzenia. Nie może to jednak prowadzić do upadku systemu. Jego zdaniem Ministerstwo Zdrowia ma wiele pomysłów, ale jak dotąd nie ujawniło żadnego i jest to strategia mająca na celu oswojenie partnerów społecznych i zbadanie nastrojów w społeczeństwie.
Źródło: XXI Forum Rynku Zdrowia, debata „Zmiany w wynagrodzeniach medyków – na co gotowe jest środowisko”
Autor: MG