Szacowany czas czytania: 6 minut
OZZPiP do NRPiP: pielęgniarki dokumentują rzeczywiste warunki pracy i są za to karane
Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP) wystąpił do Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych (NRPiP) z wnioskiem o zajęcie stanowiska w sprawie narastającego kryzysu kadrowego w polskiej ochronie zdrowia oraz - co szczególnie niepokojące - o ochronę pracowników, którzy próbują ten kryzys rzetelnie dokumentować.
Zbyt mało rąk do pracy, zbyt wielu pacjentów
Z informacji napływających do Związku z całego kraju wynika, że w licznych podmiotach leczniczych dochodzi do poważnych naruszeń standardów bezpieczeństwa. Pielęgniarki i położne pracują przy obsadzie rażąco nieadekwatnej do liczby pacjentów i ich stanu klinicznego. W oddziałach hospitalizuje się chorych ponad dostępną i zgłoszoną liczbę łóżek. Nie zapewnia się właściwego zastępstwa w przypadku nieobecności personelu, a opiekę nad pacjentami wymagającymi wzmożonego nadzoru - w tym leżącymi po zabiegach operacyjnych - sprawuje się przy zbyt małej liczbie personelu. OZZPiP wprost stwierdza, że w takich realiach pielęgniarki i położne, nawet przy zachowaniu najwyższej staranności zawodowej, obiektywnie nie są w stanie wykonać wszystkich zleconych świadczeń w wymaganym czasie.
Za prawdę grozi zwolnienie
Szczególnie alarmujący jest jednak inny wątek opisany we wniosku: tłumienie rzetelnej dokumentacji medycznej. Pracownicy, którzy zgodnie z obowiązkami zawodowymi odnotowują w raportach pielęgniarskich rzeczywiste warunki dyżuru - w tym fakt niedostatecznej obsady czy niemożności terminowej realizacji zleceń - są wzywani przez przełożonych i straszeni konsekwencjami dyscyplinarnymi. Część z nich słyszy wprost o możliwości rozwiązania umowy o pracę. Od personelu żąda się usuwania już dokonanych wpisów i zakazuje sporządzania podobnych notatek w przyszłości. Skutek jest jeden: dokumentacja medyczna przestaje odzwierciedlać rzeczywistość. W efekcie nie pozostaje żaden ślad tego, że danego dnia świadczenia medyczne były realizowane z naruszeniem podstawowego standardu obsady.
Zdaniem OZZPiP takie działania stanowią niedopuszczalną presję na personel medyczny, naruszają prawo do rzetelnego dokumentowania stanu faktycznego i przerzucają odpowiedzialność organizacyjną - która leży po stronie pracodawcy - na indywidualną pielęgniarkę lub położną.
Czego oczekuje OZZPiP?
OZZPiP wnosi, by NRPiP wydała jednoznaczne stanowisko w pięciu kluczowych kwestiach. Po pierwsze, potwierdzenia prawa personelu pielęgniarskiego do dokonywania prawdziwych i szczegółowych wpisów w dokumentacji medycznej - z precyzyjnym wskazaniem zasad ich sporządzania i właściwych miejscach ich umieszczania, w tym w Raporcie Pielęgniarskim. Po drugie, jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy grożenie dyscyplinką za dokumentowanie braków kadrowych jest w ogóle prawnie dopuszczalne. Po trzecie, określenia właściwej formy rejestrowania pracy w warunkach niedoboru personelu. Po czwarte, wskazania rekomendowanego postępowania w sytuacjach, gdy niedobór kadrowy bezpośrednio zagraża bezpieczeństwu pacjentów. I po piąte - co Związek podkreśla szczególnie mocno - wyraźnego potwierdzenia, że odpowiedzialność za organizację pracy i zapewnienie adekwatnej obsady spoczywa na podmiocie leczniczym, a nie na pojedynczej pielęgniarce.
Problem systemowy
OZZPiP podkreśla, że problem ma charakter systemowy i wykracza poza pojedyncze przypadki. Brak jasnych wytycznych ze strony samorządu zawodowego powoduje, że pielęgniarki i położne w całym kraju pozostają bez ochrony w warunkach ryzyka organizacyjnego. Zagrożenie to nie dotyczy wyłącznie samego personelu - bezpośrednio przekłada się na bezpieczeństwo pacjentów.
Związek zaznaczył wyraźnie, że sprawa jest pilna i oczekuje priorytetowego potraktowania wniosku.
Źródło: OZZPiP
Autor: MG