Szacowany czas czytania: 8 minut
Pielęgniarki mogą szczepić, ale system im to utrudnia. Parlamentarny Zespół debatował o barierach
Podczas ostatniego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Pielęgniarek i Położnych (28.01.2026) odbyła się debata poświęcona realizacji uprawnień pielęgniarek i położnych w zakresie kwalifikacji i wykonywania szczepień ochronnych. Spotkanie ujawniło poważne bariery systemowe, które mimo formalnie rosnących kompetencji zawodu skutecznie ograniczają rolę pielęgniarek w programie szczepień.
Pielęgniarki nie mogą zamawiać szczepionek
W dyskusji wzięli udział przedstawiciele Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, Kolegium Pielęgniarek i Położnych Rodzinnych w Polsce oraz konsultanci krajowi. Temat otworzyła przewodnicząca zespołu, pytając o to, jak w praktyce wygląda realizacja uprawnień do kwalifikacji szczepień – np. przeciw grypie czy COVID-19 – oraz czy placówki POZ chętnie z tych możliwości korzystają.
Jako pierwszy głos zabrał Andrzej Tytuła, wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. Przypomniał, że pielęgniarki z odpowiednimi kwalifikacjami mają już dziś prawo kwalifikować pacjentów do szczepień zalecanych (powyżej 9. roku życia), ordynować szczepionki i fizycznie je podawać. Kluczowy problem leży jednak gdzie indziej – pielęgniarki prowadzące samodzielną praktykę nie mogą zamawiać szczepionek. Mogą wprawdzie wystawić pacjentowi receptę, ale wówczas pacjent udaje się do apteki i tam najczęściej zostaje już zaszczepiony, zamiast wracać do gabinetu pielęgniarki. Jak podkreślił wiceprezes NRPiP, Naczelna Rada wystąpiła w tej sprawie do Ministerstwa Zdrowia, jednak resort odpisał, że nie znajduje podstaw do zmiany obowiązujących wytycznych. Środowisko pielęgniarskie przyjęło tę odpowiedź z niezrozumieniem.
Wiceprezes Tytuła poinformował również, że NRPiP odbyła spotkanie z Głównym Inspektorem Sanitarnym, ministrem Pawłem Grzesiowskim, który był zaskoczony skalą barier utrudniających pielęgniarkom realizację szczepień. Rada zwróciła się do GIS o wydanie rekomendacji wspierających pełną realizację świadczeń szczepiennych przez pielęgniarki, łącznie z możliwością zamawiania szczepionek. Wiceprezes argumentował, że umożliwienie szczepień w aptekach już znacząco zwiększyło liczbę zaszczepionych osób – analogiczny efekt mogłoby przynieść poszerzenie uprawnień pielęgniarek.
Warunki i koszty realizacji szczepień
Dyskusję wywołała kwestia praktycznych warunków realizacji szczepień. Alicja Maria Spaczyńska-Ratajczak z Kolegium Pielęgniarek i Położnych Rodzinnych w Polsce, prowadząca praktykę POZ od 30 lat, zwróciła uwagę, że tworzenie samodzielnych punktów szczepień w gabinetach pielęgniarskich wiąże się z poważnymi kosztami – od zakupu lodówek z monitoringiem temperatury po wyposażenie dodatkowego gabinetu. Jednocześnie podkreśliła, że ta infrastruktura już istnieje w praktykach lekarzy rodzinnych i powinna być lepiej wykorzystywana. Jej zdaniem kluczowe jest raczej zapewnienie pielęgniarkom z tytułem magistra prawa do kwalifikowania pacjentów do szczepień, a nie zmuszanie ich do tworzenia własnych punktów szczepiennych.
Stanowisko to wzmocniła Jolanta Łysak, prezes Kolegium Pielęgniarek i Położnych Rodzinnych w Polsce, wskazując, że szczepienia w ogóle nie figurują w świadczeniach gwarantowanych pielęgniarek POZ – ma je wyłącznie lekarz. Pisma w tej sprawie, wysłane do Ministerstwa Zdrowia we wrześniu 2025 roku, pozostały bez odpowiedzi, a następnie były przekierowywane między konsultantami a Głównym Inspektorem Sanitarnym. Jak podkreśliła, pielęgniarki z całej Polski zgłaszają, że dostają zlecenia na szczepienia w terenie, ale nie mają jasnych podstaw prawnych ani warunków do ich bezpiecznej realizacji.
Wielowarstwowy system kwalifikacji
Złożoność problemu dobrze zobrazowała Mariola Pietrzak, konsultant krajowy w dziedzinie pielęgniarstwa rodzinnego. Wyjaśniła, że system kwalifikacji jest wielowarstwowy: pielęgniarki wykształcone przed 2016 rokiem nie mają bez dodatkowego kursu prawa do badań fizykalnych niezbędnych przy kwalifikacji do szczepień; absolwentki programów po 2016 roku mają badania fizykalne w podstawie programowej, ale wciąż muszą ukończyć kurs szczepień. Dopiero nowa podstawa programowa, obowiązująca od roku akademickiego 2025/2026, obejmuje pełne uprawnienia – absolwentki licencjatu za trzy lata będą mogły kwalifikować do szczepień zalecanych bez dodatkowych kursów. Pełne prawo ordynowania szczepionek przysługuje natomiast dopiero pielęgniarkom po studiach magisterskich.
Zofia Czyż, wiceprzewodnicząca OZZPiP potwierdziła, że stanowisko związku jest spójne z linią NRPiP: realizacja szczepień przez pielęgniarki powinna być kwestią wyboru, nie nakazu. Dorota Ronek, również z OZZPiP, zaapelowała natomiast o skupienie się na podwyższaniu i wykorzystywaniu kompetencji zawodowych, które w ostatnich latach istotnie wzrosły.
W toku debaty wyłonił się kluczowy postulat: stworzenie nowego świadczenia gwarantowanego, które umożliwi pielęgniarkom i położnym kwalifikację do szczepienia, wystawienie recepty i zaszczepienie pacjenta podczas jednej wizyty, a także wyodrębnienie szczepień ze stawki kapitacyjnej. Bez pilnych zmian legislacyjnych – jak zgodnie podkreślali uczestnicy posiedzenia – rosnące kompetencje pielęgniarek w zakresie szczepień pozostaną w znacznej mierze jedynie uprawnieniami na papierze.
Źródło: Sejm
Autor: MG