Szacowany czas czytania: 8 minut
Planowanie edukacji zdrowotnej kobiet w ciąży
W dzisiejszych czasach planowanie edukacji przedporodowej to nie lada wyzwanie dla położnej.
Wiedza dostępna jest wszędzie, co więcej — nadmiar wiedzy i przebodźcowanie masowym dostępem do treści w sieci, która jest głównym źródłem zdobywania informacji, jest realnym wyzwaniem dla medyków. Współczesne ciężarne funkcjonują w świecie „infodemii” — nadmiaru sprzecznych lub niepełnych informacji z internetu, social mediów, aplikacji i AI. Położna lub pielęgniarka staje się dziś filtrem i osobą, która przekłada teorię na praktyczne umiejętności oraz realnie przygotowuje do zmiany, a nie tylko przekazuje treści.
Jak więc warto, aby wyglądała współczesna edukacja przedporodowa zderzająca nas z nowym pokoleniem par przygotowujących się do porodu?
Jak wygląda edukacja przedporodowa w Polsce w ramach NFZ?
Zacznijmy od początku, bo… w Polsce edukacja przedporodowa finansowana przez NFZ jest świadczeniem gwarantowanym, realizowanym przez położną POZ. Kobieta ciężarna ma prawo do bezpłatnej opieki okołoporodowej od 21. tygodnia ciąży oraz w połogu — do 8. tygodnia życia dziecka, niezależnie od opieki osoby prowadzącej ciążę i zajęć w szkole rodzenia.
Wizyty edukacji przedporodowej położnej POZ odbywają się na NFZ:
- od 21. do 31. tygodnia ciąży – raz w tygodniu, maksymalnie 10 wizyt,
- od 32. tygodnia ciąży – dwa razy w tygodniu, maksymalnie 16 wizyt.
Łącznie, jako ciężarna, możesz odbyć 26 wizyt z położną POZ. Spotkania odbywają się w dogodnych dla obu stron terminach lub w formie grupowej. Innym zjawiskiem jest dodatkowo edukacja przedporodowa finansowana w niektórych miastach ze środków miasta lub gminy, np. Warszawa — gdzie dla kobiet spełniających kryteria istnieje możliwość, poza edukacją z NFZ, odbycia kursu szkoły rodzenia w formie grupowej, najczęściej w przyszpitalnych szkołach rodzenia.
Zakres tematyczny edukacji przedporodowej – co musi się znaleźć?
Celem edukacji i wymagań, jakie narzucają świadczeniodawcy, jest zaopiekowanie takich tematów jak:
- fizjologia ciąży i jej przebieg,
- profilaktyka powikłań,
- przygotowanie psychofizyczne do porodu,
- fizjologia porodu, pozycje, środki łagodzenia bólu,
- połóg – przebieg, emocje, higiena, regeneracja,
- edukacja laktacyjna – karmienie piersią, pozycje, przystawienie, wskaźniki skutecznego karmienia,
- pielęgnacja noworodka – kąpiel, pielęgnacja skóry, przewijanie, bezpieczeństwo,
- rola partnera i praca z rodziną,
- prawa pacjenta i zasady organizacji porodu,
- pierwsza pomoc noworodkowi.
A sięgając do internetu, znajdziemy w tej tematyce ogrom treści, co stawia nas jako medyków w roli osób, które mają za zadanie przefiltrować tę wiedzę, zweryfikować ją z aktualnymi wytycznymi i rekomendacjami oraz pokazać, jak realnie wygląda to w praktyce. Stąd współczesna edukacja musi skupić się na:
- pracy z lękiem,
- normalizacji ambiwalencji,
- ćwiczeniach komunikacji z personelem,
- roli partnera jako realnego wsparcia,
- modelu biopsychospołecznym w opiece.
Nowe pokolenie rodziców – oczekiwania i potrzeby
Nowe pokolenie kobiet w ciąży — w dużej mierze pokolenie Z — funkcjonuje w rzeczywistości, w której wszystko jest dostępne natychmiast. To pokolenie ma również zupełnie inne oczekiwania. Pokolenie, które chce natychmiastowej odpowiedzi, nie lubi długich treści bez konkretu, preferuje formaty wideo i interakcję, oczekuje personalizacji, ma mniejszą tolerancję na autorytarne komunikaty, ceni autentyczność i poczucie sensu, oczekuje, że edukacja „zadziała” praktycznie. A co więcej — to pokolenie, które oczekuje, by je wysłuchać, chce mówić i dzielić się swoimi spostrzeżeniami, czyli także kompletnie nowe podejście w opiece nad pacjentem, którego my jako medycy także się uczymy. Nowe pokolenie nie chce tylko wiedzieć, ale chce wiedzieć, co realnie to oznacza dla nich samych. Sama przez lata pracy spotykam się z tym, że pary mówią o tym, że jest zbyt mało praktyki na zajęciach, a treści zbyt wiele.
W praktyce to pytania, z którymi osobiście stykam się w pracy podczas edukacji, jak np.: „Nie dlaczego pozycje są ważne w porodzie?”, ale… „Jakie pozycje będą dla mnie najlepsze, jeśli mam asymetrię miednicy?”, „Co w mojej sytuacji będzie sygnałem do przyjazdu do szpitala?”.
Dzisiejsze pokolenie par uczy się szybciej i krócej, z naciskiem na praktykę, co także w przypadku kobiet w ciąży i zmian ciążowych, jak słynny „baby brain”, jest kluczowe. Należy uciekać od intelektualizowania treści, a skupić się na jej upraszczaniu. Ten kierunek pokazuje, że medyk ma być przewodnikiem w chaosie informacyjnym.
Case study: edukacja pozycji porodowych w formie grupowej
Jak realizuję to w praktyce na przykładzie spotkania dotyczącego pozycji porodowych?
Podzielę się swoim case study dla edukacji w formie grupowej:
1. Rozpoczęcie spotkania - weryfikacja posiadanej wiedzy
Zbieram przekonania, oczekiwania i obawy grupy, weryfikując zawsze wiedzę, jaką już mają, oraz pytam, co powiedział im w tej kwestii internet. Kluczowe jest dla mnie zebranie informacji zarówno od kobiet, jak i od partnerów. Wychodzę od pytania: „Co myślicie, że daje pozycja porodowa?”, „Co rozumiecie przez pojęcie: pozycja porodowa? Ciało? Ruch?”. Często to moment, w którym weryfikuję ich mity lub potwierdzam, że to, co już wiedzą, ma sens, ale z naciskiem na to, jak rozumieją to w praktyce i czy są w stanie to zaprezentować.
2. Urealnienie i korekcja przekonań - bez negowania wiedzy uczestniczek, jeśli nie jest prawdziwa
Osobiście bardzo zwracam uwagę, by unikać komunikacji „to nieprawda”, a parafrazuję i koryguję: „Słyszę, że pozycje kojarzą się Wam z gotową listą. A w praktyce pozycja porodowa to… ruch i odpowiedź ciała na to, co dzieje się z dzieckiem i miednicą.”
3. Praca praktyczna
Przećwiczenie nie pozycji porodowych, a ruchów miednicą z dotykaniem poszczególnych części kostnych, aby wzbudzić czucie i świadomość, a nie narzucać schemat konkretnych ruchów. „Chciałabym, żebyśmy dzisiaj nie uczyły się pozycji, tylko doświadczyły, jak reaguje Wasze ciało. Każda z Was ma inną miednicę, inne napięcia i inny odbiór bólu. I to ciało, nie wykład, poprowadzi Was w porodzie.” Następnie proszę, by w parach odpowiedzieli sobie na pytanie: „Co w ruchu przynosi Wam ulgę na co dzień? Pochylenie? Oparcie? Kołysanie? Wchodzenie w przód czy w tył?” To kluczowy moment, bo nie angażuje intelektu, a czucie, które zwraca kobiety do wewnątrz, z poziomu głowy.
4. Prezentacja na modelach anatomicznych - pracy miednicy w porodzie i kardynalnych ruchów płodu w mechanizmie porodu, uzupełniona o krótką wideowizualizację.
5. Koncentracja na pytaniu, jak się z tym czują i jak to teraz widzą.
6. Praca praktyczna nad „wymyśleniem” ruchów, które uważają, że wpływają na otwarcie miednicy.
7. Weryfikacja zebranych treści metodą burzy mózgów.
8. Korekcja mitów, jeśli z takimi pary przyszły - bez negowania ich wiedzy: „Nie ma pozycji na rozwarcie. Jest ruch, który pomaga otworzyć przestrzeń.” „Nie ma pozycji na parcie. Jest pozycja, która pozwala Ci użyć grawitacji lub otworzyć kość krzyżową.” „Nie ma pozycji nie wolno. Są sytuacje, w których personel zaleca modyfikację.”
9. Nauka przez doświadczenie, a nie wykład, oraz budowanie kompetencji i sprawstwa.
10. Omówienie konkretnych sytuacji z życia zawodowego.
11. Czas na pytania i zebranie feedbacku: z czym przyszłam i z czym wychodzę jako uczestniczka.
Edukacja XXI wieku – interaktywna, personalizowana, oparta na doświadczeniu
W moim wieloletnim doświadczeniu pracy z kobietami i parami widzę jedno bardzo wyraźnie:
najskuteczniejsza edukacja przedporodowa to ta, która łączy rzetelną wiedzę medyczną z praktyką, doświadczeniem ciała i indywidualnym podejściem. Zwłaszcza dziś - w czasach, gdy internet oferuje każdą możliwą odpowiedź, a media społecznościowe generują ogromną liczbę treści okołoporodowych - rola położnej i pielęgniarki zmienia się i rośnie.
Nie jesteśmy już tylko „osobami przekazującymi informacje”. Jesteśmy tłumaczami wiedzy, korektorami mitów, przewodnikami przez chaos informacyjny, a przede wszystkim - osobami, które przekładają teorię na doświadczenie, które można poczuć i zastosować w realnych sytuacjach. Nowe pokolenie kobiet w ciąży - otwarte, świadome, ciekawskie, ale jednocześnie przeciążone nadmiarem informacji - nie potrzebuje więcej teorii. Potrzebuje kompetencji, poczucia sprawczości i doświadczenia własnego ciała. Tego nie da żadna aplikacja, żadna rolka na Instagramie ani nawet najbardziej poprawny poradnik.
Dlatego właśnie edukacja przedporodowa w XXI wieku musi być:
- interaktywna,
- oparta na ruchu,
- angażująca,
- personalizowana,
- zakorzeniona w aktualnej wiedzy, nie w schematach,
- a szczególnie otwarta na rozmowę.
Podsumowanie: rola medyka jako przewodnika w chaosie informacyjnym
Taki model — obserwuję to z ogromną regularnością — sprawia, że kobiety są spokojniejsze, lepiej przygotowane, bardziej obecne i mniej podatne na chaos sytuacyjny. A pary, które przeszły przez ten proces, znacznie rzadziej mówią: „Żałuję, że nie wiedziałam”, a dużo częściej: „Byłam gotowa. Miałam narzędzia. Wiedziałam, co robi moje ciało. I to zmieniło cały poród. ROZUMIAŁAM.”
Autorka: mgr Izabela Dembińska, położna, spec. opieki ginekologiczno-położniczej, psycholog
Bibliografia:
- Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników (PTGiP). Rekomendacje dotyczące opieki okołoporodowej, prowadzenia porodu i postępowania w połogu. PTGiP, aktualizacja 2021–2023 oraz „Rekomendacje dotyczące aktywności fizycznej w okresie okołoporodowym” 2023.
- NFZ – Narodowy Fundusz Zdrowia. Świadczenia gwarantowane w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej: Edukacja przedporodowa. Dz. U. 2019 poz. 2175
- Ministerstwo Zdrowia. Standard Organizacyjny Opieki Okołoporodowej (SOOO). Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dn. 16 sierpnia 2018 r. (Dz.U. 2018 poz. 1756)
- Bergström M, et al. Antenatal education and its effects on childbirth outcomes: A systematic review. Journal of Obstetric, Gynecologic & Neonatal Nursing (JOGNN), 2019.
- Dellar S, et al.Understanding Generation Z: Characteristics, challenges and implications for healthcare. Nursing Times, 2021.