Szacowany czas czytania: 3 minut
Niektóre rodzaje ruchu mogą sprzyjać demencji
Odpowiednio dobrany sport i przyjemna aktywność fizyczna zmniejszają, co do zasady, zagrożenie demencją. Jednak ciężka fizyczna praca może to zagrożenie podnosić - ustalili badacze.
Meteanaliza badań z udziałem ponad 4,2 mln osób, przeprowadzona przez zespół z University of Southern California sugeruje, że dla zapobiegania demencji znaczenie ma nie tylko ilość fizycznej aktywności, ale także jej kontekst: czy jest związana z pracą, czy z czasem wolnym.
Wyniki badania wskazały, że chodzenie, jazda na rowerze, bieganie, pływanie czy uprawianie innych dyscyplin sportowych wiąże się ze znacznie niższym ryzykiem demencji, natomiast aktywność fizyczna wykonywana w ramach pracy wydaje się wiązać z wyższym zagrożeniem.
Naukowców zainteresował znany od długiego czasu paradoks polegający na tym, że w obszarze zdrowia układu krążenia wymagająca fizycznie praca nie przynosi takich samych korzyści zdrowotnych jak dobrowolne ćwiczenia. Może wręcz zwiększać ryzyko chorób.
Badacze postanowili sprawdzić, czy podobne zależności istnieją w przypadku demencji. Przeanalizowali w tym celu 74 badania, obejmujące osoby w wieku od 45 do 93 lat, mieszkające w 30 krajach. Uczestnicy byli obserwowani średnio przez 10 lat. Okazało się, że osoby podejmujące więcej aktywności fizycznej w czasie wolnym miały o 24 proc. niższe ryzyko demencji niż osoby najmniej aktywne. Korzystna wydawała się także aktywność związana z pracami domowymi, choć w tym przypadku dane pochodziły tylko z jednego badania.
Natomiast aktywność fizyczna wykonywana w pracy działała inaczej - wiązała się z o 20 proc. wyższym ryzykiem demencji.
Zależności miały charakter nieliniowy. Większa aktywność fizyczna w czasie wolnym wiązała się ze stopniowym spadkiem ryzyka demencji - aż do osiągnięcia poziomu, powyżej którego dalszy wzrost aktywności nie przynosił dodatkowych korzyści. Natomiast większa aktywność fizyczna związana z pracą wiązała się ze stopniowym wzrostem ryzyka demencji, które również w pewnym momencie osiągało pewien stały poziom.
Co może zaskakiwać, aktywne dojazdy do pracy również były związane z niewielkim wzrostem ryzyka, jednak w tym przypadku wyniki oparto tylko na dwóch badaniach.
„Wyniki podważają utrwalone przekonanie, że dla zdrowia mózgu liczy się każdy ruch” - podkreśla dr Natan Feter z USC autor badania przedstawionego w magazynie „The Lancet Public Health”.
Naukowcy tłumaczą, że ćwiczenia podejmowane w czasie wolnym są zazwyczaj wykonywane z własnej woli, mogą mieć przyjemną intensywność i często wiążą się z kontaktami społecznymi lub redukcją stresu. Z kolei wymagająca fizycznie praca może obejmować powtarzalne czynności, długotrwałe stanie, podnoszenie ciężarów, ograniczony czas na regenerację oraz może wiązać się z zagrożeniem różnego typu urazami.
Zdaniem badaczy podniesione ryzyko raczej nie jest wynikiem samego ruchu. Eksperci wskazują warunki społeczne i środowiskowe, wymieniając stres psychospołeczny, mniejszą kontrolę nad warunkami pracy, pracę w niebezpiecznym środowisku, zanieczyszczenie powietrza czy hałas. Pracownicy mogą również mieć mniej możliwości podejmowania aktywności fizycznej w czasie wolnym: z powodu braku czasu, zmęczenia lub ograniczonego dostępu do bezpiecznych miejsc do ćwiczeń.
Autorzy analizy przyznają, że większość dostępnych badań pochodziła z krajów o wysokich dochodach, mimo że to w krajach o niskich i średnich zarobkach spodziewany jest największy wzrost liczby przypadków demencji w nadchodzących dekadach.
Badania nie sprawdzały także zależności przyczynowo-skutkowych.
Eksperci podkreślają, że wyniki nie oznaczają jeszcze potrzeby rezygnacji z fizycznej pracy. Przywołują także inne swoje badanie dotyczące pracy siedzącej. Angażujące umysł czynności, takie jak praca przy biurku, wiązały się z większą objętością niektórych obszarów kory mózgowej, w tym regionów odpowiedzialnych za funkcje wykonawcze, w porównaniu z biernymi czynnościami wykonywanymi na siedząco, takimi jak oglądanie telewizji.
„Innymi słowy, jeśli chodzi o ochronę mózgu, kontekst aktywności fizycznej może być równie ważny jak sam ruch. Poprawa dostępu do bezpiecznych parków, tras spacerowych i obiektów rekreacyjnych, zapewnienie ludziom wystarczającej ilości wolnego czasu na ćwiczenia oraz ograniczanie szkodliwych czynników w miejscu pracy mogą ostatecznie okazać się równie ważne jak samo promowanie aktywności fizycznej” - podsumowuje kierujący badaniami prof. David Raichlen z USC.
Marek Matacz (PAP)
mat/ zan/