Eksperci: co roku dochodzi do 90 tys. udarów mózgu w Polsce. Potrzebna zintegrowana opieka udarowa

W Polsce rocznie dochodzi do blisko 90 tys. udarów mózgu, a więcej niż co dziesiąty pacjent wypisany z ośrodka udarowego doświadcza kolejnego incydentu w ciągu pół roku – przypominają eksperci z Polskiego Towarzystwa Neurologicznego z okazji Światowego Dnia Udaru Mózgu, który przypada 29 października. 

W informacji prasowej przysłanej PAP zaapelowali o wprowadzenie zintegrowanego systemu opieki udarowej, który zapewni pacjentom ciągłość leczenia – od profilaktyki i ratownictwa medycznego, przez nowoczesne terapie, po rehabilitację, zapobieganie nawrotom i opiekę długoterminową. Trzon tego systemu został już opracowany przez konsultanta krajowego oraz Sekcję Chorób Naczyniowych PTN.

Udar mózgu pozostaje jedną z najważniejszych przyczyn zgonów oraz najczęstszą przyczyną trwałej niepełnosprawności osób dorosłych. Wielu pacjentów, którzy przeszli udar, wymaga długotrwałej rehabilitacji i pomocy w codziennym funkcjonowaniu, a skutki choroby często odczuwa cała rodzina. Chorzy mogą bowiem zmagać się z lękiem i zaburzeniami emocjonalnymi, a także poznawczymi. 

Co roku w Polsce ok. 90 tys. osób przechodzi udar mózgu, coraz częściej są to również osoby w młodszym, produkcyjnym wieku. Szacuje się, że już około 30 proc. pacjentów trafiających na oddziały udarowe ma mniej niż 65 lat. Z tego względu udar generuje ogromne koszty społeczne i ekonomiczne – związane z utratą samodzielności, ograniczeniem aktywności zawodowej oraz koniecznością zapewnienia pacjentom długoterminowej opieki. 

„Udar mózgu nie jest już chorobą tylko seniorów, coraz częściej dotyczy także młodszych pacjentów. To pokazuje, jak bardzo potrzebne są działania profilaktyczne – zarówno w obszarze prewencji pierwotnej, jak i wtórnej. Bo udar jest chorobą, której można w dużej mierze zapobiec – jeśli kontrolujemy ciśnienie krwi, poziomy cholesterolu i glukozy, nie palimy, dbamy o aktywność fizyczną i zdrową dietę” – wyjaśniła prof. Alina Kułakowska, prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego, cytowana w informacji prasowej przesłanej PAP. 

Jednym z najważniejszych kierunków działań PTN jest rozwijanie profilaktyki chorób mózgu we współpracy z innymi środowiskami medycznymi. Przykładem jest inicjatywa „10-tka Zdrowia”, opracowana wspólnie przez Polskie Towarzystwo Neurologiczne, Polskie Towarzystwo Kardiologiczne i Polskie Towarzystwo Onkologiczne. Jej założeniem jest promowanie uniwersalnych zasad zdrowego stylu życia i ograniczania czynników ryzyka, które mają znaczenie zarówno w zapobieganiu udarom mózgu, jak i chorobom sercowo-naczyniowym oraz nowotworowym.

„Nie ma osobnej profilaktyki dla mózgu, serca czy chorób nowotworowych. Te same codzienne wybory decydują o naszym zdrowiu, które mamy przecież jedno. Dlatego działania promujące profilaktykę powinny być prowadzone w sposób spójny i interdyscyplinarny, i nie mogą się one ograniczać do okazjonalnych kampanii edukacyjnych. Powinny stać się stałym elementem polityki zdrowotnej i edukacji społeczeństwa” – wskazała prof. Kułakowska. Tylko wówczas mogą przynieść największe korzyści zdrowotne w skali całego społeczeństwa, dodała.

Obok profilaktyki drugim ważnym filarem w walce z udarami mózgu jest edukacja zdrowotna. 

„Musimy uczyć od najmłodszych lat, jak dbać o zdrowie i zapobiegać chorobom, ale też jak rozpoznawać pierwsze objawy udaru i właściwie reagować. Nagłe opadnięcie kącika ust, osłabienie lub drętwienie ręki albo nogi po jednej stronie ciała, zaburzenia mowy, widzenia czy równowagi wymagają natychmiastowego wezwania zespołu ratownictwa medycznego pod numerem 112 lub 999. Nie wolno czekać, aż objawy ustąpią – nawet przemijające mogą wymagać pilnej oceny” – powiedziała prof. Halina Sienkiewicz-Jarosz, prezes-elekt Polskiego Towarzystwa Neurologicznego, przewodnicząca Krajowej Rady ds. Neurologii. Podkreśliła, że szybka reakcja zwiększa szansę na szybkie wdrożenie właściwego leczenia. 

Eksperci PTN zwrócili uwagę, że w ostatnich dwóch dekadach w Polsce powstała rozbudowana sieć wyspecjalizowanych oddziałów udarowych. Poprawiło to znacząco dostępność nowoczesnego leczenia. Według danych NFZ opublikowanych pod koniec 2025 r., sieć obejmowała 189 oddziałów udarowych i około 40 ośrodków wykonujących trombektomię mechaniczną (mechaniczne usunięcie skrzepliny z zablokowanego naczynia krwionośnego). Co ważne, około 90 proc. hospitalizowanych pacjentów z udarem mózgu trafia na oddziały udarowe.

Systematycznie rośnie także dostępność leczenia pacjentów z udarem mózgu. Na przykład, jeszcze kilka lat temu trombolizę (rozpuszczenie skrzepliny blokującej naczynie przy pomocy leków) stosowano u zaledwie 10–12 proc. pacjentów z udarem niedokrwiennym, dziś odsetek ten przekracza 20 proc., z kolei odsetek chorych leczonych trombektomią mechaniczną zbliżył się do 7 proc. Jest to znaczący postęp, również na tle innych krajów. 

Nadal jednak istnieje przestrzeń do poprawy, szczególnie w zakresie kwalifikacji pacjentów do terapii, skracania czasu do rozpoczęcia leczenia oraz zapewnienia równego dostępu do terapii we wszystkich regionach kraju. „Nasz obecny cel to poprawa organizacji opieki w takim stopniu, aby 25 proc. pacjentów z udarem niedokrwiennym było leczonych trombolitycznie, a 10 proc. trombektomią mechaniczną. Dlatego – obok postępu medycyny i technologii – potrzebne są zmiany organizacyjne” – podkreśliła prof. Sienkiewicz-Jarosz.

Według prof. Bartosza Karaszewskiego, konsultanta krajowego w dziedzinie neurologii, przewodniczącego Sekcji Chorób Naczyniowych Mózgu PTN, potrzebne jest doposażenie jednostek aktywnie prowadzących leczenie fazy ostrej w najnowsze, przebadane technologie. „Chcemy, by ścieżka pacjenta z podejrzeniem udaru była wyznaczana na podstawie algorytmu uwzględniającego bieżące dane logistyczne. Zakładamy, że już na poziomie ostrej hospitalizacji u każdego chorego będziemy określać etiologię udaru i na tej podstawie będziemy, konsyliarnie, wyznaczać długofalowy plan postępowania i cele prewencji wtórnej” – wyjaśnił specjalista. Dodał, że ważnym postulatem jest też niezwłoczne rozpoczynanie spersonalizowanej rehabilitacji motorycznej i poznawczej. 

„Taka systematyzacja pracy sieci ośrodków mogłaby znacznie poprawić rokowanie chorych przy bieżącym, już szeroko dostępnym i refundowanym, portfolio terapeutycznym” - ocenił neurolog. 

Za największą lukę systemową w opiece nad pacjentami po udarze mózgu eksperci uznali brak odpowiednio zorganizowanej opieki poudarowej.

Według danych NFZ z 2025 r., tylko co czwarty pacjent rozpoczyna rehabilitację neurologiczną w ciągu dwóch tygodni od wypisu ze szpitala. W niektórych województwach odsetek ten wynosi zaledwie około 15 proc.

„Rehabilitacja neurologiczna jest niezbędnym elementem procesu zdrowienia. Powinna być odpowiednio wcześnie rozpoczynana, dostosowana do indywidualnych potrzeb chorego i obejmować nie tylko usprawnianie ruchowe, ale również terapię zaburzeń mowy, funkcji poznawczych, połykania czy trudności emocjonalnych” – zaznaczyła prof. Sienkiewicz-Jarosz. Wskazała, że plan dalszej rehabilitacji i opieki powinien być ustalany jeszcze podczas hospitalizacji, tak aby po wypisie pacjent i jego bliscy wiedzieli, gdzie i kiedy zgłosić się po dalszą pomoc. „Brak dostępu do rehabilitacji może ograniczać możliwość odzyskania samodzielności, nawet jeśli leczenie w ostrej fazie zakończyło się sukcesem. Dlatego rozwój nowoczesnych terapii musi być uzupełniony odpowiednią organizacją rehabilitacji, opieki ambulatoryjnej i długoterminowej” – podkreśliła neurolożka. 

Integralnym elementem kompleksowej opieki poudarowej powinno być, obok fizjoterapii, także wsparcie psychologiczne i logopedyczne, dostępne już od wczesnego etapu leczenia i kontynuowane w zależności od indywidualnych potrzeb pacjenta.

Jednym z najbardziej alarmujących problemów jest wysoka nawrotowość udarów mózgu – ponad 10 proc. pacjentów wypisanych z ośrodków udarowych w Polsce doświadcza kolejnego incydentu w ciągu sześciu miesięcy. Kolejny udar często wiąże się z cięższym przebiegiem oraz większym ryzykiem trwałej niepełnosprawności lub śmierci. Dlatego kluczowe znaczenie ma ustalenie przyczyny udaru i wdrożenie odpowiednio dobranej profilaktyki wtórnej, czyli działań zapobiegających kolejnemu incydentowi. 

Prof. Karaszewski zwrócił też uwagę m.in. na: braki kadrowe w neurologii i rehabilitacji neurologicznej, nierównomierne rozmieszczenie ośrodków zapewniających świadczenia oraz brak systemu koordynowanego prowadzenia pacjenta po ostrej hospitalizacji, np. odnośnie do leczenia  późnych powikłań udaru.  

Eksperci PTN ocenili, że każdy pacjent, u którego uda się zapobiec udarowi, ograniczyć jego następstwa lub uniknąć kolejnego incydentu, to nie tylko wymierny zysk zdrowotny, ale również mniejsze koszty rehabilitacji, opieki długoterminowej i świadczeń społecznych. Rozwój zintegrowanej opieki udarowej należy więc postrzegać jako inwestycję o wybitnie dużym potencjale społecznym i ekonomicznym, podsumowali. (PAP)

jjj/ agt/


Słowa kluczowe