Szacowany czas czytania: 4 minut
Forum Ochrony Zdrowia: pielęgniarki apelują o realne kompetencje
Pielęgniarki i położne dysponują dziś kompetencjami pozwalającymi na samodzielną realizację coraz szerszego zakresu świadczeń – problem w tym, że obowiązujące przepisy nie nadążają za tymi kwalifikacjami i wciąż istotnie ograniczają możliwość ich pełnego wykorzystania. W sytuacji narastających trudności finansowych systemu ochrony zdrowia ten stan rzeczy staje się coraz trudniejszy do obrony, zarówno z perspektywy organizacyjnej, jak i ekonomicznej. „Czy stać nas na system, w którym wszystko zależy od lekarza?” – pytała Mariola Łodzińska, Prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, podczas panelu „Czy stać nas jeszcze na obecny model ochrony zdrowia?” na XXXV Forum Ekonomicznym w Karpaczu.
Pytanie, które pada coraz częściej
„Czy stać nas na system, który wciąż opiera się przede wszystkim na lekarzach i lecznictwie szpitalnym? Czy inwestujemy w system efektywny dla pacjenta i finansów publicznych?” – takie pytanie postawiła Mariola Łodzińska, Prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, podczas panelu „Czy stać nas jeszcze na obecny model ochrony zdrowia?” na XXXV Forum Ekonomicznym w Karpaczu.
Jak podkreślała, ochrona zdrowia to nie tylko lekarze – system tworzą wszystkie zawody medyczne. „Dlatego musimy jasno określić ich kompetencje i wreszcie zacząć w pełni wykorzystywać wiedzę oraz kwalifikacje poszczególnych grup zawodowych” – mówiła Prezes NRPiP.
Porada infekcyjna – konkretny przykład systemowego problemu
Jako ilustrację tego, jak wygląda to w praktyce, Prezes NRPiP wskazała poradę infekcyjną realizowaną przez pielęgniarki. Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych od dłuższego czasu zabiega o możliwość jej wprowadzenia. Swoje pozytywne stanowisko w tej sprawie wyraziła również Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.
Co zatem stoi na przeszkodzie, by takie świadczenie mogło realnie funkcjonować i trafić do pacjentów? Odpowiedź jest prozaiczna – to kilka brakujących uprawnień. Pielęgniarki wciąż nie mogą samodzielnie zlecić testu combo ani trzech konkretnych antybiotyków. W efekcie rozwiązanie, które mogłoby realnie odciążyć lekarzy i poprawić dostęp pacjentów do świadczeń, w praktyce pozostaje martwym przepisem. Pacjent – zamiast otrzymać poradę od odpowiednio wykwalifikowanej pielęgniarki – nadal musi trafić do lekarza, mimo że merytorycznie nie ma ku temu żadnej przeszkody.
„Pielęgniarki mają odpowiednie kompetencje. Potrzebujemy przepisów, które pozwolą z nich korzystać” – mówiła Łodzińska.
Nie chodzi o zastępowanie lekarzy, lecz o mądry podział zadań
Warto podkreślić, że postulaty samorządu pielęgniarek i położnych nie zmierzają w stronę zastępowania lekarzy. Lekarze są potrzebni tam, gdzie ich wiedza i doświadczenie są rzeczywiście niezbędne. Chodzi natomiast o wsparcie środowiska lekarskiego i taki podział zadań w systemie, aby każdy zawód medyczny mógł w pełni wykorzystywać swoje kompetencje – z korzyścią zarówno dla pacjentów, jak i dla całego systemu.
Finansowa rzeczywistość nie pozostawia złudzeń
Dyskusja o lepszym wykorzystaniu kompetencji nabiera dziś szczególnego znaczenia w kontekście trudnej sytuacji finansowej ochrony zdrowia. Z Polski docierają sygnały o ograniczaniu kosztów zatrudnienia w placówkach medycznych.
Przykładem jest sytuacja szpitala w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie restrukturyzacją objęto około 100 pracowników, a ograniczenia dotknęły również liczby godzin pracy lekarzy. Dyrekcja placówki mówi wprost o konieczności stabilizacji finansowej szpitala oraz o problemach z finansowaniem świadczeń przez Narodowy Fundusz Zdrowia – według szacunków dyrekcji zaległości NFZ za część świadczeń sięgają aż 12 mln złotych. Sytuację komplikuje dodatkowo fakt, że od 1 lipca ustawowe minimalne wynagrodzenia w ochronie zdrowia wzrosły o 8,82 proc., co zwiększa presję kosztową na budżety placówek.
Kompetencje, których nie wolno marnować
„Nie możemy odpowiadać na problemy finansowe systemu ograniczaniem dostępności kadr. Musimy lepiej wykorzystywać kompetencje kadr, które już mamy” – zaznaczyła Prezes NRPiP.
Jeżeli w systemie brakuje pieniędzy, a jednocześnie ograniczane są godziny pracy lekarzy, tym bardziej nie stać nas na sytuację, w której kompetencje innych zawodów medycznych pozostają niewykorzystane. To nie jest już wyłącznie kwestia komfortu organizacyjnego czy wygody pacjentów – to kwestia racjonalnego, efektywnego gospodarowania zasobami kadrowymi, których i tak jest za mało.
Pielęgniarki i położne deklarują pełną gotowość do przejmowania kolejnych kompetencji i odpowiedzialności za świadczenia, do których mają odpowiednie kwalifikacje. Jak podkreśla Prezes NRPiP, nie chodzi o zastępowanie lekarzy, ale o budowanie systemu, w którym poszczególne zawody medyczne skuteczniej się uzupełniają i wzajemnie wspierają.
Postulaty na biurku Ministra Zdrowia
Samorząd wskazał konkretne działania, które można wdrożyć już teraz, i przekazał listę postulatów bezpośrednio Ministrowi Zdrowia.
Jak podsumowała Mariola Łodzińska: nie każda ścieżka pacjenta musi prowadzić przez lekarza. Ale każda powinna prowadzić do właściwego, kompetentnego medyka – niezależnie od tego, jaki zawód medyczny go reprezentuje. W obliczu rosnących problemów finansowych systemu i coraz częstszych decyzji o ograniczaniu godzin pracy lekarzy, apel środowiska pielęgniarskiego o pełne wykorzystanie posiadanych już kompetencji brzmi dziś wyjątkowo aktualnie.
Planowane zmiany w uprawnieniach preskrypcyjnych pielęgniarek i położnych
W ramach przygotowywanej Polityki Lekowej Państwa na lata 2027-2032 Ministerstwo Zdrowia zapowiada zmiany strukturalne w zakresie uprawnień preskrypcji dla poszczególnych grup zawodowych. Nowe regulacje mają dotyczyć bezpośrednio pielęgniarek i położnych, a także farmaceutów i felczerów. Założenia te wpisują się w jeden z kluczowych kierunków nowej strategii, jakim jest dostosowanie roli kadr medycznych oraz ram prawnych do współczesnych wyzwań systemu ochrony zdrowia.
Źródło: NIPiP
Autor: MG