Szacowany czas czytania: 3 minut
NRPiP mówi stanowcze "nie" jednoosobowym dyżurom
Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych sprzeciwia się praktyce organizowania jednoosobowych dyżurów pielęgniarskich i położniczych oraz nieprzestrzegania minimalnych norm zatrudnienia w podmiotach leczniczych. Problem obsad kadrowych w placówkach medycznych od lat pozostaje jednym z najbardziej palących wyzwań systemu ochrony zdrowia.
Bezpieczeństwo pacjentów i personelu
Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych podkreśliła, że stoi na straży zarówno bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentów, jak i bezpieczeństwa wykonywania zawodów pielęgniarki i położnej. W treści stanowiska NRPiP zaznacza, że zapewnienie odpowiedniej liczby personelu pielęgniarskiego i położniczego pozostaje jednym z podstawowych warunków udzielania świadczeń zdrowotnych z należytą starannością, zgodnie z aktualną wiedzą medyczną, zasadami bezpieczeństwa pacjenta oraz poszanowaniem jego praw.
Rada wprost wskazuje, że organizowanie dyżurów obsadzanych przez jedną osobę nie jest wyłącznie problemem organizacyjnym czy logistycznym, ale zagadnieniem o charakterze systemowym, dotykającym fundamentów bezpiecznej opieki zdrowotnej.
Naruszenie prawa pracy i nadmierne obciążenie personelu
NRPiP zwraca uwagę, że praktyka jednoosobowych dyżurów narusza przepisy dotyczące organizacji czasu pracy, prawa do odpoczynku oraz zasad ergonomii pracy wynikających z Kodeksu pracy. Konsekwencją takiego stanu rzeczy jest, według Rady, nadmierne obciążenie fizyczne i psychiczne pielęgniarek i położnych – grupy zawodowej, która już od dawna alarmuje o postępującym wypaleniu zawodowym i niedoborach kadrowych.
Rada nie ogranicza się jednak do wskazania naruszeń prawa pracy. W stanowisku wyraźnie wymieniono konkretne, mierzalne skutki kliniczne wynikające z nieprzestrzegania minimalnych norm zatrudnienia. Wśród nich znalazły się:
- racjonowanie opieki pielęgniarskiej,
- ograniczenie czasu przeznaczanego dla pacjenta,
- zwiększone ryzyko zdarzeń niepożądanych,
- wyższe ryzyko zakażeń szpitalnych,
- częstsze upadki pacjentów,
- opóźnione reagowanie na pogorszenie stanu zdrowia,
- ogólne obniżenie jakości opieki zdrowotnej.
To zestawienie ma podkreślić, że konsekwencje braków kadrowych nie pozostają jedynie w sferze warunków pracy personelu, ale przekładają się bezpośrednio na bezpieczeństwo kliniczne pacjentów leżących na oddziałach.
Odpowiedzialność kierowników podmiotów leczniczych
Istotnym elementem stanowiska jest przypomnienie, że za organizację pracy w sposób zapewniający bezpieczne i higieniczne warunki oraz realizację świadczeń zdrowotnych zgodnie z obowiązującymi przepisami – w tym przepisami o minimalnych normach zatrudnienia pielęgniarek i położnych – odpowiadają kierownicy podmiotów leczniczych. NRPiP jednoznacznie wskazuje więc, gdzie leży odpowiedzialność za obecny stan rzeczy, nie pozostawiając miejsca na przerzucanie jej na same pielęgniarki i położne.
W ocenie Rady niedopuszczalne jest przerzucanie skutków braków kadrowych na personel poprzez organizowanie jednoosobowych dyżurów lub systemowe niestosowanie obowiązujących norm zatrudnienia. To zdanie ma charakter szczególnie wymowny – wskazuje, że problem niedoborów kadrowych, choć realny i trudny do rozwiązania w krótkim czasie, nie może być rozwiązywany kosztem zdrowia i bezpieczeństwa personelu medycznego.
Apel o pilne działania i systematyczne kontrole
Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych wniosła o podjęcie pilnych działań mających na celu wyeliminowanie praktyki jednoosobowych dyżurów pielęgniarskich i położniczych oraz zapewnienie bezwzględnego przestrzegania minimalnych norm zatrudnienia. Rada postuluje również prowadzenie systematycznych kontroli organizacji pracy pielęgniarek i położnych, tak aby pacjentom zagwarantować świadczenia zdrowotne realizowane z należytą starannością oraz zapewnić bezpieczeństwo wykonywania tych zawodów.
NRPiP podkreśla, że bezpieczeństwo pacjentów nie może być uzależnione od pracy ponad siły pielęgniarek i położnych ani od akceptacji organizacji pracy naruszającej podstawowe standardy bezpieczeństwa zdrowotnego. W świetle dostępnych dowodów naukowych zapewnienie właściwych norm zatrudnienia należy traktować nie jako koszt organizacyjny, lecz jako inwestycję w bezpieczeństwo pacjentów, jakość świadczeń zdrowotnych oraz stabilność całego systemu ochrony zdrowia.
Źródło: NRPiP
Autor: MG