NRPiP: rozwój APN i APM nie jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa pacjentów

Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych przyjęła stanowisko, w którym odniosła się do krytycznych opinii samorządu lekarskiego wobec projektu ustawy o zawodzie pielęgniarki i położnej. Samorząd broni rozwoju zaawansowanej praktyki pielęgniarskiej i położniczej jako naturalnego, naukowo potwierdzonego etapu rozwoju zawodu.

Spór o kompetencje na tle zmian systemowych

W ostatnich tygodniach samorząd lekarski wielokrotnie wyrażał obawy dotyczące projektowanych przepisów, które rozszerzają kompetencje pielęgniarek i położnych. Zdaniem NRPiP, dokumenty przyjęte przez Krajowy Zjazd Lekarzy oraz Naczelną Radę Lekarską w znacznym stopniu pomijają aktualny stan wiedzy naukowej, doświadczenia międzynarodowe oraz rzeczywisty zakres przygotowania zawodowego pielęgniarek i położnych. Według samorządu pielęgniarek i położnych, zamiast merytorycznej debaty o potrzebach pacjentów i wyzwaniach współczesnego systemu ochrony zdrowia, lekarze koncentrują się na obronie historycznego podziału kompetencji – modelu, który w wielu krajach został już zastąpiony rozwiązaniami opartymi na kwalifikacjach, efektach zdrowotnych i potrzebach pacjenta.

NRPiP sprzeciwia się przedstawianiu rozwoju zaawansowanej praktyki pielęgniarskiej (APN) i zaawansowanej praktyki położniczej (APM) jako zagrożenia dla bezpieczeństwa pacjentów. W stanowisku podkreślono, że teza ta nie znajduje potwierdzenia ani w badaniach naukowych, ani w praktyce funkcjonowania systemów ochrony zdrowia krajów Unii Europejskiej, OECD oraz państw anglosaskich, które od kilkudziesięciu lat rozwijają tego typu praktykę.

Projekt nie tworzy nowego zawodu

Rada zdecydowanie podkreśla, że projekt ustawy nie tworzy nowego zawodu medycznego i nie prowadzi do zastępowania lekarzy przez pielęgniarki czy położne. Ma on być naturalnym etapem rozwoju zawodu, zgodnym z rekomendacjami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), Międzynarodowej Rady Pielęgniarek (ICN), Międzynarodowej Konfederacji Położnych oraz Komisji Europejskiej.

Co istotne, kompetencje przewidziane w projekcie nie mają być przyznawane arbitralnie. Stanowisko przypomina, że są one efektem wieloletniego procesu kształcenia, doskonalenia zawodowego oraz praktyki klinicznej – a nie decyzją administracyjną pozbawioną merytorycznych podstaw.

Kształcenie pielęgniarek i położnych

Jednym z kluczowych elementów stanowiska jest przypomnienie realiów kształcenia pielęgniarek i położnych w Polsce. Od ponad dwóch dekad odbywa się ono wyłącznie na poziomie szkolnictwa wyższego, zgodnie z wymaganiami Dyrektywy 2005/36/WE oraz 2013/55/UE Parlamentu Europejskiego i Rady, a także krajowymi standardami kształcenia.

Programy studiów obejmują m.in. anatomię i fizjologię, patofizjologię i farmakologię, badanie fizykalne i ocenę stanu zdrowia, medycynę ratunkową, choroby wewnętrzne i chirurgię.

NRPiP zwraca uwagę, że w toku kształcenia pielęgniarki i położne realizują tysiące godzin zajęć teoretycznych i praktycznych, w tym zajęcia kliniczne prowadzone bezpośrednio z pacjentem. Kompetencje związane z oceną stanu zdrowia, badaniem podmiotowym i przedmiotowym oraz podejmowaniem decyzji klinicznych nie są więc – jak sugeruje samorząd lekarski – nowym elementem praktyki zawodowej, lecz integralną częścią kształcenia przed- i podyplomowego.

Dodatkowo status APN/APM będzie mogła uzyskać wyłącznie osoba z tytułem magistra pielęgniarstwa lub położnictwa, tytułem specjalisty, wieloletnim doświadczeniem zawodowym oraz pozytywnym wynikiem procesu certyfikacji kompetencji – co oznacza, że nowe uprawnienia mają wykonywać wyłącznie najwyżej wykwalifikowani przedstawiciele zawodu.

Dowody naukowe przemawiają na korzyść zaawansowanej praktyki

W stanowisku przywołano przegląd systematyczny Cochrane, obejmujący badania z wielu krajów, który wykazał, że opieka sprawowana przez pielęgniarki zaawansowanej praktyki daje wyniki zdrowotne porównywalne z opieką lekarską – bez zwiększenia śmiertelności, liczby hospitalizacji czy zdarzeń niepożądanych, a przy wyższej satysfakcji pacjentów. Podobne wnioski płyną z raportów WHO i OECD oraz publikacji w czasopismach takich jak BMJ, International Journal of Nursing Studies czy Journal of Advanced Nursing.

NRPiP odniosła się też do konkretnych, kontrowersyjnych dla lekarzy uprawnień:

  • kierowanie na badania diagnostyczne – funkcjonuje od lat w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Holandii, Finlandii, Kanadzie, Australii i USA, gdzie nie odnotowano spadku bezpieczeństwa pacjentów, a wręcz poprawę dostępności świadczeń i skrócenie czasu czekania na diagnostykę;
  • ordynowanie leków i recepty – polskie pielęgniarki i położne mają takie uprawnienia już od 2016 roku, wykorzystywane setki tysięcy razy rocznie, bez zagrożeń systemowych dla bezpieczeństwa pacjentów;
  • stwierdzanie zgonu – projekt nie przewiduje ustalania przyczyny zgonu, a jedynie potwierdzenie faktu śmierci w ściśle określonych okolicznościach – praktyka stosowana od lat w opiece paliatywnej, hospicyjnej i długoterminowej w wielu krajach;
  • krótkoterminowe zaświadczenia o niezdolności do pracy – funkcjonują w wielu krajach rozwiniętych, a ich celem jest ograniczenie obciążeń administracyjnych systemu i lepsza dostępność świadczeń.

Apel o merytoryczną debatę

NRPiP odrzuca narrację, jakoby rozwój zaawansowanej praktyki zagrażał jakości opieki zdrowotnej. W ocenie Rady prawdziwym zagrożeniem jest utrzymywanie nieefektywnych modeli organizacyjnych, które nie wykorzystują kompetencji wysoko wykwalifikowanych profesjonalistów medycznych. Przypomniano, że polskie położne już samodzielnie prowadzą fizjologiczną ciążę i przyjmują porody fizjologiczne, a rozwiązania zaproponowane w projekcie ustawy nie są eksperymentem, lecz standardem stosowanym od lat w krajach uznawanych za liderów jakości ochrony zdrowia, takich jak Wielka Brytania, Kanada, Holandia, Finlandia, Australia czy Nowa Zelandia.

NRPiP apeluje do samorządu lekarskiego o prowadzenie debaty publicznej opartej na aktualnej wiedzy naukowej i rzeczywistym zakresie kształcenia pielęgniarek i położnych, a nie na stereotypach z minionej epoki. Jak podsumowano w stanowisku, dobro pacjenta, bezpieczeństwo zdrowotne obywateli, dostępność świadczeń oraz pełne wykorzystanie kompetencji wszystkich zawodów medycznych powinny być nadrzędną wartością i wspólnym celem wszystkich samorządów zawodowych w ochronie zdrowia.

Źródło: NRPiP, NRL

Autor: MG