Szacowany czas czytania: 4 minut
Rola pielęgniarek ważniejsza niż kiedykolwiek
Rola pielęgniarek w systemie opieki zdrowotnej jest ogromna i wciąż niedoceniana – przypominają autorzy opracowania zamieszczonego na łamach pisma „CABI”
Jak argumentują, pielęgniarstwo już teraz wciela w życie wiele zasad leżących u podstaw koncepcji „Jedno zdrowie” (One Health), łączącej zdrowie ludzi, zwierząt i środowiska.
Pielęgniarki działają w obszarach opieki klinicznej, zdrowia społecznego i środowiskowego, profilaktyki zakażeń oraz reagowania kryzysowego.
„Pielęgniarki już teraz wnoszą swój wkład w koncepcję »Jedno zdrowie« w wielu różnych środowiskach, jednak ich działania często pozostają niezauważone, ponieważ nie są wprost definiowane ani uznawane za część tego podejścia. Ogranicza to ich udział w procesach zarządzania, edukacji oraz podejmowaniu strategicznych decyzji” – podkreślił główny autor publikacji (DOI: 10.1079/cabionehealth.2026.0031), profesor Paulo Ferrinho z Universidade Nova de Lisboa w Portugalii.
Ograniczenia te mają istotne znaczenie w obliczu pojawienia się chorób zakaźnych. W czasie epidemii pielęgniarki stanowią wykwalifikowany personel pierwszej linii, kluczowy dla działań takich jak badania przesiewowe, monitorowanie pacjentów, edukacja, komunikacja oraz angażowanie społeczności lokalnych.
Ich rola obejmuje przygotowanie na wypadek pandemii, wykrywanie zagrożeń i reagowanie na nie – od nadzoru epidemiologicznego i raportowania po prowadzenie przypadków klinicznych – a wszystko to przy jednoczesnym narażeniu na poważne ryzyko osobiste.
Podczas epidemii wirusa Ebola w Afryce Zachodniej w latach 2014–2016 zakażeniu uległo ponad 28 600 osób, z czego 11 325 zmarło. Analiza przeprowadzona przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) wykazała, że do marca 2015 r. w Gwinei, Liberii i Sierra Leone odnotowano 815 potwierdzonych lub prawdopodobnych przypadków zakażenia wirusem Ebola wśród pracowników ochrony zdrowia; w przypadku osób, których losy są znane, dwie trzecie zmarły.
Ekspertyza, wiedza i zaangażowanie pielęgniarek w obliczu tak ogromnego ryzyka podczas śmiertelnie niebezpiecznych epidemii pokazują, dlaczego zawód ten powinien zostać na stałe włączony w systemy przygotowań, nadzoru i reagowania, zanim nadejdzie kolejna pandemia.
Związek ten nie jest tak nowy, jak mogłoby się wydawać. Profesor Ferrinho wskazuje na Florence Nightingale, której wizja i sposób organizacji pielęgniarstwa podczas kolejnych epidemii cholery w czasie wojny krymskiej sprawiły, że ochrona zdrowia jednostki była rozpatrywana łącznie z dbałością o szersze otoczenie – szpitalne czy wojenne.
„Florence Nightingale postrzegała pielęgniarstwo nie tylko jako opiekę nad konkretnym pacjentem, ale jako ochronę zdrowia poprzez dbałość o warunki sanitarne, warunki życia i środowisko” – podkreślił profesor Ferrinho. - „Przewidziała ona istotne elementy podejścia systemowego, które dziś stanowi fundament koncepcji »One Health«”.
Mimo tego pielęgniarstwo jest wciąż niedostatecznie reprezentowane w strukturach zarządzania - ocenił ekspert. Według niego i innych autorów publikacji pielęgniarki i pielęgniarze powinni mieć realny wpływ na procesy decyzyjne – zarówno na szczeblu lokalnym, jak i globalnym – na równi z przedstawicielami medycyny, weterynarii, zdrowia środowiskowego czy zdrowia publicznego. Obecnie rozdrobnienie systemów oraz ograniczona reprezentacja hamują ich wkład w te działania.
Autorzy postulują, aby koncepcja „One Health” stała się wyraźniejszym elementem kształcenia pielęgniarskiego, obejmując zagadnienia takie, jak choroby odzwierzęce, zdrowie środowiskowe, oporność na środki przeciwdrobnoustrojowe, zagrożenia zdrowotne związane ze zmianami klimatu oraz myślenie systemowe.
Pielęgniarki i pielęgniarze już teraz stanowią fundament wielu praktycznych działań w ramach „One Health”. Przyznanie im bardziej widocznej roli – jako edukatorów i liderów mających wpływ na politykę zdrowotną – pozwoli wzmocnić globalne systemy ochrony zdrowia.
„Wzmacnianie roli pielęgniarstwa w ramach »One Health« nie powinno polegać jedynie na dokładaniu nowych obowiązków do i tak już przeciążonego personelu. Musi się to wiązać z odpowiednim kształceniem, nadaniem uprawnień, zapewnieniem zasobów, godziwym wynagrodzeniem i wygospodarowaniem czasu na te zadania, a także z realnym – a nie tylko symbolicznym – udziałem w procesach decyzyjnych” – podkreślił profesor Ferrinho.
Paweł Wernicki(PAP)
pmw/ zan/