MZ: położne zyskają większą samodzielność w opiece nad rodzącymi

Ministerstwo Zdrowia przygotowało rozwiązanie systemowe, które ma zapewnić bezpieczną opiekę kobietom w ciąży i rodzącym, niezależnie od odległości do najbliższego oddziału położniczego. Projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego ma wzmocnić pozycję położnych jako samodzielnych profesjonalistów medycznych.

Na czym polega nowe świadczenie?

Projektowane rozporządzenie wprowadza nowe świadczenie gwarantowane - „Opieka nad kobietą w ciąży i kobietą rodzącą realizowana przez położną". Będzie ono funkcjonować w szpitalach oddalonych o ponad 25 km od najbliższej placówki realizującej świadczenia położniczo-ginekologiczne w trybie hospitalizacji.

Celem jest zwiększenie dostępności do opieki położniczej na terenach, gdzie kobiety w ciąży mają utrudniony dostęp do specjalistycznej pomocy. W praktyce oznacza to utworzenie izb porodowych - wyodrębnionych, odpowiednio wyposażonych i przystosowanych pomieszczeń w placówkach posiadających izbę przyjęć lub szpitalny oddział ratunkowy, ale nieposiadających oddziału położniczo-ginekologicznego.

Rozszerzone kompetencje położnych

Nowelizacja przyczyni się do wzmocnienia roli położnych jako samodzielnych profesjonalistów medycznych, szczególnie w zakresie oceny stanu klinicznego kobiety w ciąży, kobiety rodzącej oraz kobiety w połogu.

W ramach nowego świadczenia położna będzie odpowiedzialna za:

  • zbadanie ciężarnej, która samodzielnie zgłosi się do placówki,
  • dokonanie oceny stanu zaawansowania akcji porodowej,
  • podjęcie decyzji o konieczności i możliwości transportu do szpitala z oddziałem położniczym,
  • w sytuacjach wyjątkowych - przyjęcie porodu w izbie porodowej.

To istotne wzmocnienie pozycji zawodowej położnych, które będą mogły w większym stopniu samodzielnie podejmować decyzje kliniczne dotyczące pacjentek.

Zabezpieczenie transportowe

Kluczowym elementem nowego rozwiązania jest zapewnienie odpowiedniego zabezpieczenia transportowego. Placówki objęte nowymi przepisami będą zobowiązane do zapewnienia całodobowego dostępu do środka transportu z odpowiednim wyposażeniem medycznym.

Transport pacjentki do szpitala z oddziałem położniczo-ginekologicznym będzie odbywał się z udziałem położnej i ratownika medycznego, co ma gwarantować bezpieczeństwo zarówno matce, jak i dziecku podczas przewozu.

Kiedy poród w izbie porodowej?

Resort zdrowia podkreśla, że przyjęcie porodu w izbie porodowej będzie miało charakter incydentalny. Nastąpi wyłącznie w sytuacji, gdy stopień zaawansowania akcji porodowej uniemożliwi bezpieczny transport pacjentki do najbliższego szpitala posiadającego oddział ginekologiczno-położniczy.

Warto zauważyć, że również obecnie, w pojedynczych przypadkach, dochodzi do porodów na szpitalnych oddziałach ratunkowych. Różnica polega na tym, że aktualnie nie ma w tych miejscach specjalnie wydzielonych do tego celu pomieszczeń ani dedykowanego personelu. Nowe przepisy mają tę sytuację uporządkować i zapewnić odpowiednie warunki na wypadek takich zdarzeń.

Co z oddziałami położniczymi?

Ministerstwo Zdrowia wyraźnie zaznacza, że nowelizacja nie przewiduje likwidacji oddziałów położniczo-ginekologicznych. Wszelkie decyzje dotyczące szpitali oraz zmiany profilu ich działalności należą wyłącznie do ich właścicieli - organów założycielskich. Resort może udzielać wsparcia eksperckiego, nie ma jednak wpływu na ostateczne decyzje podejmowane przez podmioty zarządzające placówkami.

Zastrzeżenia samorządu zawodowego

Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych zgłosiła do projektu istotne uwagi, wskazując na potencjalne zagrożenia dla bezpieczeństwa pacjentek i personelu. NRPiP zwraca uwagę, że w trakcie porodu możliwe jest wystąpienie nagłej sytuacji zagrażającej życiu matki i dziecka, wymagającej ukończenia ciąży lub porodu w sposób operacyjny. Samorząd zawodowy postuluje, by w pobliżu utworzonej izby porodowej zapewnić możliwość dostępu do sali operacyjnej, a także obecność personelu niezbędnego przy porodzie operacyjnym - zespołu anestezjologicznego oraz ginekologa-położnika.

NRPiP wskazuje, że jednoosobowe dyżury położnej stwarzają zagrożenie zdrowotne zarówno dla rodzącej i noworodka, jak i dla samej położnej. W sytuacji nagłej jedna osoba może nie być w stanie zapewnić odpowiedniej opieki jednocześnie matce i dziecku.

NRPiP postuluje wprowadzenie wymogu stałej, 24-godzinnej obecności położnej w miejscu świadczenia przez każdy dzień tygodnia. Zdaniem samorządu bez stałej obecności położnej nie ma możliwości zapewnienia ciągłości opieki, a tym samym realizacji celów, które przyświecają nowelizacji.

Dlaczego te zmiany są potrzebne?

Kontekst demograficzny jest istotny dla zrozumienia proponowanych rozwiązań. W Polsce z roku na rok rodzi się coraz mniej dzieci i prognozy wskazują, że trend ten będzie się utrzymywał w najbliższych latach. Konsekwencją tych zmian jest zamykanie lub przekształcanie oddziałów ginekologiczno-położniczych, które ze względu na bardzo małą liczbę porodów stają się nierentowne.

Położnictwo jest dziedziną medycyny wymagającą ciągłości doświadczenia, stałej praktyki oraz utrzymywania odpowiednich kompetencji zespołu medycznego. Zdaniem ekspertów zbyt mała liczba porodów - poniżej 400 rocznie - prowadzi do obniżenia standardów opieki i bezpieczeństwa kobiet rodzących. Personel medyczny, który rzadko wykonuje określone procedury, może tracić biegłość niezbędną w sytuacjach nagłych i wymagających szybkiej reakcji.

Projektowane przepisy wpisują się w szerszą dyskusję o reorganizacji opieki położniczej w Polsce i roli położnych w systemie ochrony zdrowia. Dla środowiska zawodowego to szansa na większą autonomię i uznanie kompetencji, ale też nowe wyzwania organizacyjne.

Autor: MG

Źródło: MZ, RCL